Translate

czwartek, 2 lutego 2012

Sadzonki

Na spotkaniu PTMS-u każdy uczestnik dostał maleńkie sadzonki wyjęte z agaru. Na kolejnych spotkaniach będziemy zdawać relacje z dalszego wzrostu i rozwoju otrzymanych sadzonek.
Oto moje maluchy tuż po kąpieli w roztworze Previcur:
 Piękna zdrowa sadzonka Phal. Senne Rot x Schilleriano - Stuartiana:

Maleńkie sadzonki Encyclia cordigera: 
Tutaj posadzone w doniczkach:


Obie rośliny są ciepłolubne, więc zamieszkały w jednym plastikowym pojemniku. Staram się zapewnić im wysokie temperatury 20-30*C i jasne, ale nienasłonecznione stanowisko.

4 komentarze:

  1. Te maluchy są rozbrajające :-)) Na pewno będę śledziła ich rozwój. Jestem ciekawa, jak się seramis sprawdzi. Z tego co u siebie obserwuję widać, że dłużej zatrzymuje wilgoć, jest bardziej przewiewny.

    OdpowiedzUsuń
  2. We mnie też wywołują dziwne uczucia. Są tak maleńkie, że aż strach wziąć je do ręki, żeby nie uszkodzić :-)
    Seramis z tego co do tej pory zauważyłam bardzo dobrze sprawdza się w uprawie storczyków. Długo utrzymuje wilgoć i powoli ją oddaje. Niemożliwe jest przelanie roślin, ponieważ to podłoże jest bardzo przewiewne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj.
    Ja dopiero zaczynam moją przygodę ze storczykami. Niedawno kupiłam Phalaenopsis bellina white x pulchra alba. Na razie jest to maleńka roślina. Jeśli mi się uda to może za rok zakwitnie. Kiedy go przyniosłam do domu i dokładnie obejrzałam to okazało się, że rośnie we mchu i większość korzonków mu zgniła. Poobcinałam zgniłki i posadziłam w podłoże dla storczyków. A teraz czekam na dostawę seramisu i mam zamiar go w niego przesadzić. Ale będzie to dla mnie zupełny eksperyment. Trochę się boję żeby nie zabić przez to rośliny. Ale wszystko czas pokaże :)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Ewelina :-)
    Dla swoich sadzonek jako podłoże stosuję sphagnum lub mieszankę: drobna kora, seramis, węgiel drzewny (niewielki dodatek), sphagnum, wermikulit. U mnie taka mieszanka świetnie się sprawdza.
    Sam seramis w moich warunkach nie zdał egzaminu, gdyż trzeba bardzo uważać z podlewaniem (wierz podłoża przesycha bardzo szybko natomiast głębiej w doniczce ciągle utrzymuje dużą wilgotność).
    Niezbędne byłoby wypalanie dziur w doniczce, żeby seramis w miarę równomiernie wysychał. Mnie niestety czas nie pozwala na taką zabawę. Druga sprawa to nawożenie, w przypadku stosowania samego seramisu trzeba nawozić częściej gdyż podłoże nie zawiera żadnych wartości odżywczych. Tutaj znowu wychodzi problem wody, bo żeby móc często nawozić musimy mieć wodę bardzo dobrej jakości, gdyż twarda woda (sole mineralne) + nawóz szybko zniszczą korzenie storczyka, szczególnie tak młodej rośliny.
    To tylko moje spostrzeżenia, ale Ty sama musisz przekonać się co u Ciebie sprawdzi się najlepiej.
    Życzę powodzenia w uprawie tych cudownych roślin :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń