Poniżej przedstawiam tegoroczne kwitnienie mojej ulubionej Masdevalli. Niestety więcej kwiatów nie będzie. Roślina została zniszczona przez psy. Zdjęły ją sobie z półki w szklarence i podzieliły na kilka części. Strasznie na tym ucierpiała. Mam jednak nadzieje, że da radę przetrwać. Kwiat w rzeczywistości jest jeszcze piękniejszy. Dla mnie jest to najpiękniejsza Masdevallia z tych, które dotychczas widziałam.
Kiedy pod mój dach trafił pierwszy storczyk nie przypuszczałam, że to będzie początek wielkich zmian w moim życiu. Storczyki nie tylko ubarwiły mój szary świat, ale dzięki nim poznałam wspaniałych ludzi i zyskałam niezawodnych przyjaciół. Zachwyca mnie różnorodność tych roślin. Cały czas odkrywam w nich coś nowego, pięknego, coś co od nowa mnie zachwyca. Orchidee są ze mną od stycznia 2008r. i mam nadzieję, że jeszcze długo będą mi towarzyszyć.
Translate
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masdevallia princeps. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masdevallia princeps. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 21 lipca 2013
poniedziałek, 7 listopada 2011
Masdevallia princeps
Roślina jest u mnie od 11.06.10r. Pochodzi z eksportu z Ekwadoru. Trafiła do mnie bez korzeni do reanimacji. Posadzona w mieszance kory i sphagnum powoli zaczęła wypuszczać nowe przyrosty, i korzonki.
Tak wyglądała krótko po zakupie:
Zdjęcie z wiosny 2011 roku z pędami:
U mnie świetnie sobie radzi w warunkach umiarkowanych. Rośnie w akwarium. Blisko jest umocowany wentylator. Staram się zapewnić jej jak najwyższą wilgotność powietrza. Lato w poprzednim sezonie spędziła na dworze. W tym roku ze względu na to, ze cały czas kwitnie, pozostała w mieszkaniu. Kwiat utrzymuje się od dziesięciu dni nawet do trzech tygodni. Na każdym z pędów kwitła kilkakrotnie i cały czas tworzy nowe pąki. Żółte liście widoczne na zdjęciu to zaszłość z przeszłości. Nowe przyrosty wyrastają zdrowe. Jest to moja pierwsza i ukochana Masdevallia.
Kwitnienie na dwóch pędach jednocześnie:
Tak wyglądała krótko po zakupie:
Zdjęcie z wiosny 2011 roku z pędami:
U mnie świetnie sobie radzi w warunkach umiarkowanych. Rośnie w akwarium. Blisko jest umocowany wentylator. Staram się zapewnić jej jak najwyższą wilgotność powietrza. Lato w poprzednim sezonie spędziła na dworze. W tym roku ze względu na to, ze cały czas kwitnie, pozostała w mieszkaniu. Kwiat utrzymuje się od dziesięciu dni nawet do trzech tygodni. Na każdym z pędów kwitła kilkakrotnie i cały czas tworzy nowe pąki. Żółte liście widoczne na zdjęciu to zaszłość z przeszłości. Nowe przyrosty wyrastają zdrowe. Jest to moja pierwsza i ukochana Masdevallia.
Kwitnienie na dwóch pędach jednocześnie:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

