Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Choroby i szkodniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Choroby i szkodniki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 stycznia 2012

Bakteryjna brązowa plamistość (Pseudomonas cattleyae)

Najprawdopodobniej to właśnie ta choroba zaatakowała moją LC. Nice Holiday Sun Tropica.
Na liściach pojawiły się nieregularne plamy. Początkowo bladozielone z czasem zmieniają barwę na brązową i są charakterystycznie zapadnięte.
Zastosowałam oprysk Miedzianem i przetarłam liście przekrojonym ząbkiem czosnku. Przygotowałam wywar z czosnku (dwa ząbki na litr wody gotowałam kilka minut), którym jutro podleje profilaktycznie wszystkie rośliny. Mam nadzieję, że czosnek, który ma właściwości bakterio i grzybobójcze zapobiegnie dalszym problemom.
Tak kwitła moja roślina:
Tak wygląda teraz:

niedziela, 25 grudnia 2011

Straciłam Pteroceras dalatensis

Na skutek choroby bakteryjnej straciłam  Pteroceras dalatensis. Roślina pięknie rosła, wypuściła nawet pęd kwiatowy i właśnie wtedy postanowiłam zmienić warunki. Rosła w doniczce, na dnie której umieszczona była odrobina sphagnum. Pomyślałam, że lepiej jej będzie jak wsadzę ją w przewiewne podłoże i umieszczę w zamkniętym akwarium. Jest tam umieszczony wentylator, więc myślałam, że takie warunki jej się spodobają. Niestety, zareagowała utratą liści, ponieważ od trzonu zaatakowała ją choroba bakteryjna. Cóż... nadgorliwość w tym przypadku miała smutny finał. Opryski Miedzianem nie przyniosły oczekiwanych efektów.

niedziela, 13 listopada 2011

Mokra zgnilizna bakteryjna

Storczyki to nie tyko radości, niestety są i problemy.
Niedawno cieszyłam się, że mój Phal. amboinensis pięknie się rozrósł, a przy ostatnim namaczaniu znalazłam maleńką mokrą plamę na liściu. Moja roślina została zaatakowana przez chorobę bakteryjną - mokra zgnilizna. Pomyślałam - dobrze, że wcześnie zauważyłam, to bez problemu sobie z tym poradzę. Problem jednak okazał się większy niż na początku przypuszczałam. Przy dokładnych oględzinach okazało się, że zaatakowany jest też drugi liść tuż przy trzonie rośliny. Zdezynfekowanym ostrym nożem wycięłam chore miejsca aż do zdrowej tkanki. Ranki zostały zasypane węglem drzewnym. Całą roślinę wymoczyłam w Miedzian 50 WP. Zabieg powtórzę jeszcze dwukrotnie w odstępach siedmiodniowych. Roślina została umieszczona w ciepłym, ale suchym miejscu. Zobaczymy czy uda się ją uratować.
Chorobie tej sprzyja wysoka temperatura i wilgotność. Nie należy spryskiwać roślin tak żeby woda zalegała w kącikach liści. Swoich roślin staram się nie spryskiwać, a jak już się zdarzy to wycieram do sucha. Mam  tendencję  do przenawożenia. Może to właśnie nadmiar azotu spowodował, że roślina została zaatakowana przez mokrą zgniliznę bakteryjną.
Tak wygląda roślina porażona chorobą: TUTAJ