Storczyk przyjechał ze mną z Łańcuta 15.08.11r.
Kupiłam go z pędem, którego końcówkę niestety złamałam.
Zamieszkał w akwarium. Wystawa południowa z dala od szyby. Uprawiam jak phalaenopsis w ciepłych warunkach.
Ma śliczne ,delikatne kwiatuszki. Kolejna moja miłość od pierwszego wejrzenia :-) Mam nadzieje, że odwzajemni moje uczucia
Kiedy pod mój dach trafił pierwszy storczyk nie przypuszczałam, że to będzie początek wielkich zmian w moim życiu. Storczyki nie tylko ubarwiły mój szary świat, ale dzięki nim poznałam wspaniałych ludzi i zyskałam niezawodnych przyjaciół. Zachwyca mnie różnorodność tych roślin. Cały czas odkrywam w nich coś nowego, pięknego, coś co od nowa mnie zachwyca. Orchidee są ze mną od stycznia 2008r. i mam nadzieję, że jeszcze długo będą mi towarzyszyć.
Translate
wtorek, 8 listopada 2011
Masdevallia
Dostałam ją od forumowej koleżanki w kwietniu 2011 roku. Jest to nieoznaczona hybryda. Bardzo szybko się zaaklimatyzowała. Ciągle wypuszcza nowe przyrosty i chętnie kwitnie.
Warunki umiarkowane jakie ma u mnie bardzo jej odpowiadają.
Warunki umiarkowane jakie ma u mnie bardzo jej odpowiadają.
Masdevallia Whiskers
Masdevallia Whiskers to krzyżówka Masd. veitchiana x glandulosa.
Została przywieziona z Łódzkiej wystawy 05.11.10r. Wiosną br. została podzielona.
Wymaga silnego ruchu powietrza i wysokiej wilgotności.
U mnie rośnie w warunkach umiarkowanych. Sezon letni spędziła na dworze w zacienionym miejscu. Nie dopuszczam do całkowitego przeschnięcia podłoża. W połowie września zakwitła jednym kwiatkiem.
Obecnie stoi w pomieszczeniu gdzie cały czas jest uchylone okno.
Tutaj w towarzystwie innych masdevalli:
Została przywieziona z Łódzkiej wystawy 05.11.10r. Wiosną br. została podzielona.
Wymaga silnego ruchu powietrza i wysokiej wilgotności.
U mnie rośnie w warunkach umiarkowanych. Sezon letni spędziła na dworze w zacienionym miejscu. Nie dopuszczam do całkowitego przeschnięcia podłoża. W połowie września zakwitła jednym kwiatkiem.
Obecnie stoi w pomieszczeniu gdzie cały czas jest uchylone okno.
Tutaj w towarzystwie innych masdevalli:
poniedziałek, 7 listopada 2011
Vandowate
To moja ulubiona grupa storczyków. Pierwsze Vandy do reanimacji kupiłam w styczniu 2009 roku. Są to rośliny ciepłolubne, które wymagają wysokiej wilgotności i ruchu powietrza wokół korzeni. Lato uwielbiają spędzać w ogrodzie. Nie znoszą przenawożenia. O tym sama się przekonałam. Moczyłam swoje vandy w wodzie z akwarium czego efektem były popalone korzenie i brak kwitnienia. Rośliny, które zakwitły bardzo szybko przekwitały.
Efekty:
Przenawożone azotem rośliny po dwóch - trzech tygodniach w taki sposób przekwitały.
Efekty:
Swoje rośliny uprawiam w doniczkach ceramicznych i z włókna kokosowego. Obecnie ich nie nawożę i korzenie ładnie się zregenerowały.
Vanda w doniczce z włókna:
Obecnie korzenie zaczynają przerastać włókno. Za jakiś czas to pokarzę.
W ogrodzie:
Masdevallia floribunda
Razem od 17.05.11r. Wdzięczna i mało wymagająca roślina ciepłolubna. Rośnie w akwarium jak pozostałe masdevallie. Wilgotność powietrza w granicach 70-90% Ruch powietrza zapewnia wentylator. Kwitnie bardzo obficie, małymi ok. 1cm kwiatami. Z początkiem czerwca pojawiło się masa pędów kwiatowych. Na niektórych kwitła dwukrotnie.
Masdevallia princeps
Roślina jest u mnie od 11.06.10r. Pochodzi z eksportu z Ekwadoru. Trafiła do mnie bez korzeni do reanimacji. Posadzona w mieszance kory i sphagnum powoli zaczęła wypuszczać nowe przyrosty, i korzonki.
Tak wyglądała krótko po zakupie:
Zdjęcie z wiosny 2011 roku z pędami:
U mnie świetnie sobie radzi w warunkach umiarkowanych. Rośnie w akwarium. Blisko jest umocowany wentylator. Staram się zapewnić jej jak najwyższą wilgotność powietrza. Lato w poprzednim sezonie spędziła na dworze. W tym roku ze względu na to, ze cały czas kwitnie, pozostała w mieszkaniu. Kwiat utrzymuje się od dziesięciu dni nawet do trzech tygodni. Na każdym z pędów kwitła kilkakrotnie i cały czas tworzy nowe pąki. Żółte liście widoczne na zdjęciu to zaszłość z przeszłości. Nowe przyrosty wyrastają zdrowe. Jest to moja pierwsza i ukochana Masdevallia.
Kwitnienie na dwóch pędach jednocześnie:
Tak wyglądała krótko po zakupie:
Zdjęcie z wiosny 2011 roku z pędami:
U mnie świetnie sobie radzi w warunkach umiarkowanych. Rośnie w akwarium. Blisko jest umocowany wentylator. Staram się zapewnić jej jak najwyższą wilgotność powietrza. Lato w poprzednim sezonie spędziła na dworze. W tym roku ze względu na to, ze cały czas kwitnie, pozostała w mieszkaniu. Kwiat utrzymuje się od dziesięciu dni nawet do trzech tygodni. Na każdym z pędów kwitła kilkakrotnie i cały czas tworzy nowe pąki. Żółte liście widoczne na zdjęciu to zaszłość z przeszłości. Nowe przyrosty wyrastają zdrowe. Jest to moja pierwsza i ukochana Masdevallia.
Kwitnienie na dwóch pędach jednocześnie:
czwartek, 3 listopada 2011
Ożywione sphagnum
W plastykowym pojemniku wyłożonym sphagnum, umieściłam młode keiki. Pojemnik był zamknięty i właściwie zapomniany. Stoi w ciepłym słonecznym miejscu. Po ok 1,5 mies. zastałam coś takiego:
Subskrybuj:
Posty (Atom)


